niedziela, 11 lutego 2007

Funki Porcini "Hed Phone Sex"








Rok: 1995
Wydawnictwo: Ninja Tune
Gatunek: elektroniczny mix / chwila odprężenia

Erotyczne grzybki H-lucynki

Funki Porcini to obok 9 Lazy 9 jedno z artystycznych wcieleń Jamesa Bradella - twórcy muzyki z dużym potencjałem do kreowania nieistniejących światów w głowach słuchaczy. Muzyka na "Hed Phone Sex" przesiąknięta jest erotyzmem. Już otwierający album "A Word Of Vice" przygotowuje do tego ("Sex, I want sex, I'm frustrated and fed up with loneliness, I must have a man or my mind will explode, I need sex..."). Pełno tu mocnego i ciemnego jak bezksiężycowa noc basu i kołyszącej lekkiej perkusji. Nie brakuje też tajemniczych zakamarków z jazzującymi melodiami. Najlepsze wrażenia odsłuchowe pojawiają się warunkach późnonocnych, kiedy całkowity brak światła powoduje, że na wpół śpiący umysł każe oczom widzieć nieistniejące, wzbudzające lekki, podniecający strach miejsca pozbawione logiki, w których czas nie istnieje i wszystko może się wydarzyć.
Szczęśliwcy mogą natknąć się na limitowane dwupłytowe wydanie z dodatkowymi ośmioma kawałkami, a wśród nich niesamowitym, przepełnionym zmysłowymi westchnieniami "Let Me Look At You" ("just look and let me look at you"). Na koniec wskakujemy razem z Alicją w psychodeliczną króliczą norę i stwierdzamy, że nie koniecznie chcemy ją opuszczać...

1 razy skomentowane:

ledzio pisze...

Ooo to być bardzo dobra płyta. Mniam mniam.