czwartek, 22 lutego 2007

Boards Of Canada "Music Has The Right To Children"









Rok: 1998
Wydawnictwo: Warp Recods
Gatunek: chwila odprężenia

Zorza polarna na kanadyjskiej granicy

Już nie pamiętam ani jak to się stało, że zetknąłem się z muzyką Boards Of Canada, ani przyczyny sięgnięcia uchem po nią. Jest to album, który mógłbym porównać do jakiegoś małego ekosystemu, zaklętego w dźwięk życia. Płyta ta sprawia bowiem wrażenie jakby jej twórcy złowili w mikrofon odgłosy, na których obecność niejako uodporniliśmy się żyjąc w ciągłym pędzie. Pokazują słuchaczowi, że powinien na chwilę się zatrzymać, popatrzeć na te wszystkie niby-błahe rzeczy, które nas otaczają. W tak małych i niepozornych przejawach życia na Ziemi, jak taniec wiatru w gałęziach starego drzewa czy padające na twarz krople deszczu kryje się tak na prawdę sens naszego istnienia. Wśród fantazyjnie rozciągających się muzycznych widoków z trwającą w idealnej harmonii przyrodą pojawiawia się ludzki szept, śmiech dziecka, głosy, nad którymi normalnie się nie pochylamy, odgłosy codziennej egzystencji, śpiew ptaków i kojący szum wody. A przebogata w barwy i pełna świetlnych refleksów całość uwięziona jest jakby w zaklętym kaleidoskopie. Podczas muzycznej podróży mam chwilami wrażenie, że zafascynowany przyglądam się najpiękniejszej na świecie zorzy polarnej, pod którą pędzi świat - przepełniony zaślepionymi w dążeniu do własnego szczęścia ludźmi, nie będącymi w stanie zauważyć, że pędzą w złym kierunku. Ale ja ich nie słyszę. Trafiłem na chwilę do miejsca pozbawionego obaw o to, co przyniesie jutro i przez godzinę znowu patrzę na wszystko radosnymi oczami dziecka, chłonąc z żarliwością najdrobniejsze fragmenty życia.

1 razy skomentowane:

ledzio pisze...

Oooo kolejna bardzo dobra płyta opisana przez Słoniowatego;) Sama prawda w tym tekście ale można by było więcej trochę napisać o takim dziele;)